George Town w Malezji to nie tylko murale!

Przyznaję, że jadąc na wyspę Penang zostałam skuszona głównie muralami, w dodatku zawsze o George Town opowiadano w samych superlatywach, trochę zachwycano się miastem, jedzeniem, ale wciąż mówiono o street art’cie. I tu się nie zgodzę. Mówiono źle!