Wpisz to, czego poszukujesz

Tags: , ,

15 najlepszych zdjęć z Indonezji

Udostępnij

 

Kiedy przeglądam zdjęcia z wyjazdu czasem nie potrafię się zdecydować, które lubię najbardziej. Które miejsce mnie urzekło najmocniej, które zapachy lub kolory zapadły mi najbardziej w pamięć. Najważniejsze jednak to móc na nowo pobudzić swoje wspomnienia, a do tego wspaniale służą mi fotografie. Zdecydowałam się więc na bardzo subiektywny wpis z piętnastoma ulubionymi zdjęciami z Indonezji – moje best of – oczywiście zawężając tereny wielkiej Indonezji do odwiedzonych przez nas wysp 😉 Jawy, Bali, Lombok.

Ciekawa jestem, które ze zdjęć Wy wybralibyście numerem jeden? 🙂 I które miejsca chętnie byście odwiedzili lub najlepiej wspominacie ze swojej wizyty w Indonezji?

 

15. Rinjani, Lombok

SAM_2045

14. Bromo, Jawa

SAM_1428

13. Bromo, Jawa

SAM_1426

12. Okolice Ubud, Bali

SAM_2284

11. Rinjani, Lombok

SAM_1953

10. Widok z Rinjani na wulkan Agung na Bali, Lombok

SAM_1960

9. Okolice Bromo, Jawa

SAM_1442

8. Prambanan, Jawa

SAM_1157

7. Kawah Ijen, Jawa, w drodze

SAM_1559

6. Monkey Forest, Ubud, Bali

SAM_2204

5. Kawah Ijen, Jawa

SAM_1488

4. Rinjani, Lombok

SAM_2003

3. Rinjani, Lombok

SAM_2122

2. Borobudur, Jawa

SAM_1292

1. Kawah Ijen, Jawa

SAM_1537

 

Z tego powstaje niejako moja mała lista „must see” w Indonezji, więc co warto zobaczyć na Jawie, Bali i Lombok?

 

Ijen

 

|   to kompleks czynnych (strato)wulkanów we wschodniej części Jawy. Kaldera ma około 20 km średnicy, wysokość 2799 m n.p.m. Kawah Ijen posiada największe na świecie, kwaśne jezioro wulkaniczne o średnicy 1 km. Wewnątrz krateru znajdują się także źródła termalne oraz fumarole o temperaturze 170-245 st. Celsjusza (niektóre źródła podają nawet 600 st. Celsjusza). Ceramiczne rury umieszczone w pobliżu jeziora odprowadzają wulkaniczny, siarkowy gaz, który po schłodzeniu staje się on czerwoną cieczą, a następnie tężeje zmieniając się w żółte bloki niemal czystej siarki. Ostatnia erupcja nastąpiła w 2002 roku. Kawah Ijen oprócz cudu natury to także miejsce ciężkiej i zabójczej pracy indonezyjskich górników. Podobno średnia długość ich życia to 40 lat. Kosze ważą od 60 do 90 kilogramów. Za kilogram siarki otrzymują 800 rupii. Często w ogóle nie zabezpieczają się przed trującym dymem.

 

Rinjani

 

|   Jest czynnym wulkanem na wyspie Lombok, zalicza się go stratowulkanów. Pierwszy zanotowany wybuch miał miejsce w 1847 roku, a ostatni 2004 roku. Wysoki na 3726 m n.p.m posiada owalny krater o wymiarach 6 km na 8,5 km, a w zachodniej części krateru jezioro Segara Anak (dziecko morza) o maksymalnej głębokości 190 metrów, w którym powoli wyrasta nowy krater (Gunung Baru). Niedaleko jeziora znajdują się gorące źródła siarkowe – Aik Kalak. Najpopularniejszą atrakcją jest 3 dniowy trekking, pozwala on na rozsądne dla przeciętnego turysty wejście na górę oraz zobaczenie pięknych widoków o wschodzie i zachodzie słońca. Nocne wejście na sam szczyt jest dość trudne i nieprzyjemne, jednak widok z samej góry wynagradza wszystko.

 

Bromo

 

|   I znowu wulkan 😉 Jeden z najpopularniejszych w Indonezji posiadający 2329 m wysokości i mający 700 metrów średnicy. Leży wewnątrz kaldery Tengger o średnicy 16 kilometrów, której wiek jest szacowany na 820.000 lat. Bromo jest najmłodszym i najaktywniejszym z pięciu wulkanów, które położone są w jej wnętrzu, wznosi się na wysokość 133 metrów (niby niewiele, ale te schodki na górę mnie mocno zmęczyły 😉 ). Jest tłumnie odwiedzany przez turystów, sam w sobie może nie jest wybitnie urokliwy, jednak widok o wschodzie słońca na całą kalderę z najwyższym wulkanem Jawy Semeru w tle jest przepiękny – niestety nam pogoda nie dopisała i przywitaliśmy dzień stojąc w gęstej mgle. Ostatnia erupcja Bromo miała miejsce w 2004 roku.

 

Borobudur

 

|   Nazywana świątynią-wzgórzem jest jednym z największych obiektów kultu buddyzmu na świecie. Świątynia powstała ok. 800 roku naszej ery, nie posiada pomieszczeń wewnętrznych, przeznaczona jest do pielgrzymki, na trasie której można podziwiać sceny z życia Buddy. Borobudur ma budowę tarasową, posiada pięć tarasów dolnych i trzy górne. Bok najniższego ma 111 metrów, a wysokość całości 35 metrów. W XI wieku świątynia straciła na znaczeniu, została odkryta w 1814 roku przez brytyjskiego oficera. Rozpoczęto prace konserwatorskie oraz kompleksową odbudowę prowadzoną już przez Holendrów na początku XX wieku. W 1991 roku Borobudur wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Kiedy się zastanowić jak dawno temu powstała jej wielkość robi naprawdę wrażenie. Wykonanie także – mnóstwo detali. Do tego piękna okolica i niezapomniane zachody słońca i to poczucie spokoju na jej szczycie mimo, momentami wielu, turystów.

 

Prambanan

 

|   Największy na świecie hinduistyczny kompleks świątynny zbudowany w IX wieku naszej ery, który został wpisany w 1991 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Niedługo po wybudowaniu opuszczony, najprawdopodobniej z powodu wybuchu wulkanu Merapi i zniszczeń, które powstały podczas erupcji. Przez setki lat zapomniany i ukryty w dżungli został odnaleziony przez Brytyjczyków. Kompleks pierwotnie składał się z około 240 świątyń, z których większość leży w gruzach. Największa świątynia ma 47 metrów wysokości. Od połowy XX wieku Prambanan jest odbudowywane i restaurowane. W 2006 roku znów ucierpiało z powodu trzęsienia ziemi. Spotkałam się z wieloma komentarzami, że taka tam świątynia, przy Angkor się nie liczy, a w dodatku zaraz obok bardzo znane Borobudur. Nie mogę się z tym zgodzić. Co prawda Angkor Wat jeszcze nie widziałam na żywo, zwiedziłam za to wiele innych, różnych świątyń i na pewno nie powiem, że odwiedzenie Prambanan to strata czasu. Według mnie warto tam zajrzeć, to bardzo blisko Yogyakarty i wystarczy nam godzina.

 

Ubud

 

|   Podobnie jak całe Bali dość wypełnione turystami, jednak nie czułam się tam tym przytłoczona. Miasto jest ładne, ma swój spokojny klimat, mimo, iż panuje tam spory ruch da się poczuć urok tej wyspy. Samo w sobie daje różne możliwości miłego spędzenia czasu, ale jest także dobrą bazą wypadową (podobnie jak malutkie Amed). Zdecydowaliśmy się ominąć Kutę szerokim łukiem i spędzić kilka dni w Ubud. Tam odwiedziliśmy Monkey Forest, piękne tarasy ryżowe zaraz na obrzeżach miasta, kilka świątyń w okolicy i położoną nieco dalej słynną Tanah Lot. Można też zrobić tam fajne zakupy i się potargować w miłej, balijskiej atmosferze 😉

the best of indonesia


 

Tags:

Może polubisz i to:

Ta strona korzysta z ciasteczek, więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności. - zobacz

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close