Wpisz to, czego poszukujesz

Tags: ,

15 najlepszych zdjęć z Indonezji

Udostępnij

 

Kiedy przeglądam zdjęcia z wyjazdu czasem nie potrafię się zdecydować, które lubię najbardziej. Które miejsce mnie urzekło najmocniej, które zapachy lub kolory zapadły mi najbardziej w pamięć. Najważniejsze jednak to móc na nowo pobudzić swoje wspomnienia, a do tego wspaniale służą mi fotografie. Zdecydowałam się więc na bardzo subiektywny wpis z piętnastoma ulubionymi zdjęciami z Indonezji – moje best of – oczywiście zawężając tereny wielkiej Indonezji do odwiedzonych przez nas wysp 😉 Jawy, Bali, Lombok.

Ciekawa jestem, które ze zdjęć Wy wybralibyście numerem jeden? 🙂 I które miejsca chętnie byście odwiedzili lub najlepiej wspominacie ze swojej wizyty w Indonezji?

 

15. Rinjani, Lombok

SAM_2045

14. Bromo, Jawa

SAM_1428

13. Bromo, Jawa

SAM_1426

12. Okolice Ubud, Bali

SAM_2284

11. Rinjani, Lombok

SAM_1953

10. Widok z Rinjani na wulkan Agung na Bali, Lombok

SAM_1960

9. Okolice Bromo, Jawa

SAM_1442

8. Prambanan, Jawa

SAM_1157

7. Kawah Ijen, Jawa, w drodze

SAM_1559

6. Monkey Forest, Ubud, Bali

SAM_2204

5. Kawah Ijen, Jawa

SAM_1488

4. Rinjani, Lombok

SAM_2003

3. Rinjani, Lombok

SAM_2122

2. Borobudur, Jawa

SAM_1292

1. Kawah Ijen, Jawa

SAM_1537

 

Z tego powstaje niejako moja mała lista “must see” w Indonezji, więc co warto zobaczyć na Jawie, Bali i Lombok?

 

Ijen

 

|   to kompleks czynnych (strato)wulkanów we wschodniej części Jawy. Kaldera ma około 20 km średnicy, wysokość 2799 m n.p.m. Kawah Ijen posiada największe na świecie, kwaśne jezioro wulkaniczne o średnicy 1 km. Wewnątrz krateru znajdują się także źródła termalne oraz fumarole o temperaturze 170-245 st. Celsjusza (niektóre źródła podają nawet 600 st. Celsjusza). Ceramiczne rury umieszczone w pobliżu jeziora odprowadzają wulkaniczny, siarkowy gaz, który po schłodzeniu staje się on czerwoną cieczą, a następnie tężeje zmieniając się w żółte bloki niemal czystej siarki. Ostatnia erupcja nastąpiła w 2002 roku. Kawah Ijen oprócz cudu natury to także miejsce ciężkiej i zabójczej pracy indonezyjskich górników. Podobno średnia długość ich życia to 40 lat. Kosze ważą od 60 do 90 kilogramów. Za kilogram siarki otrzymują 800 rupii. Często w ogóle nie zabezpieczają się przed trującym dymem.

 

Rinjani

 

|   Jest czynnym wulkanem na wyspie Lombok, zalicza się go stratowulkanów. Pierwszy zanotowany wybuch miał miejsce w 1847 roku, a ostatni 2004 roku. Wysoki na 3726 m n.p.m posiada owalny krater o wymiarach 6 km na 8,5 km, a w zachodniej części krateru jezioro Segara Anak (dziecko morza) o maksymalnej głębokości 190 metrów, w którym powoli wyrasta nowy krater (Gunung Baru). Niedaleko jeziora znajdują się gorące źródła siarkowe – Aik Kalak. Najpopularniejszą atrakcją jest 3 dniowy trekking, pozwala on na rozsądne dla przeciętnego turysty wejście na górę oraz zobaczenie pięknych widoków o wschodzie i zachodzie słońca. Nocne wejście na sam szczyt jest dość trudne i nieprzyjemne, jednak widok z samej góry wynagradza wszystko.

 

Bromo

 

|   I znowu wulkan 😉 Jeden z najpopularniejszych w Indonezji posiadający 2329 m wysokości i mający 700 metrów średnicy. Leży wewnątrz kaldery Tengger o średnicy 16 kilometrów, której wiek jest szacowany na 820.000 lat. Bromo jest najmłodszym i najaktywniejszym z pięciu wulkanów, które położone są w jej wnętrzu, wznosi się na wysokość 133 metrów (niby niewiele, ale te schodki na górę mnie mocno zmęczyły 😉 ). Jest tłumnie odwiedzany przez turystów, sam w sobie może nie jest wybitnie urokliwy, jednak widok o wschodzie słońca na całą kalderę z najwyższym wulkanem Jawy Semeru w tle jest przepiękny – niestety nam pogoda nie dopisała i przywitaliśmy dzień stojąc w gęstej mgle. Ostatnia erupcja Bromo miała miejsce w 2004 roku.

 

Borobudur

 

|   Nazywana świątynią-wzgórzem jest jednym z największych obiektów kultu buddyzmu na świecie. Świątynia powstała ok. 800 roku naszej ery, nie posiada pomieszczeń wewnętrznych, przeznaczona jest do pielgrzymki, na trasie której można podziwiać sceny z życia Buddy. Borobudur ma budowę tarasową, posiada pięć tarasów dolnych i trzy górne. Bok najniższego ma 111 metrów, a wysokość całości 35 metrów. W XI wieku świątynia straciła na znaczeniu, została odkryta w 1814 roku przez brytyjskiego oficera. Rozpoczęto prace konserwatorskie oraz kompleksową odbudowę prowadzoną już przez Holendrów na początku XX wieku. W 1991 roku Borobudur wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Kiedy się zastanowić jak dawno temu powstała jej wielkość robi naprawdę wrażenie. Wykonanie także – mnóstwo detali. Do tego piękna okolica i niezapomniane zachody słońca i to poczucie spokoju na jej szczycie mimo, momentami wielu, turystów.

 

Prambanan

 

|   Największy na świecie hinduistyczny kompleks świątynny zbudowany w IX wieku naszej ery, który został wpisany w 1991 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Niedługo po wybudowaniu opuszczony, najprawdopodobniej z powodu wybuchu wulkanu Merapi i zniszczeń, które powstały podczas erupcji. Przez setki lat zapomniany i ukryty w dżungli został odnaleziony przez Brytyjczyków. Kompleks pierwotnie składał się z około 240 świątyń, z których większość leży w gruzach. Największa świątynia ma 47 metrów wysokości. Od połowy XX wieku Prambanan jest odbudowywane i restaurowane. W 2006 roku znów ucierpiało z powodu trzęsienia ziemi. Spotkałam się z wieloma komentarzami, że taka tam świątynia, przy Angkor się nie liczy, a w dodatku zaraz obok bardzo znane Borobudur. Nie mogę się z tym zgodzić. Co prawda Angkor Wat jeszcze nie widziałam na żywo, zwiedziłam za to wiele innych, różnych świątyń i na pewno nie powiem, że odwiedzenie Prambanan to strata czasu. Według mnie warto tam zajrzeć, to bardzo blisko Yogyakarty i wystarczy nam godzina.

 

Ubud

 

|   Podobnie jak całe Bali dość wypełnione turystami, jednak nie czułam się tam tym przytłoczona. Miasto jest ładne, ma swój spokojny klimat, mimo, iż panuje tam spory ruch da się poczuć urok tej wyspy. Samo w sobie daje różne możliwości miłego spędzenia czasu, ale jest także dobrą bazą wypadową (podobnie jak malutkie Amed). Zdecydowaliśmy się ominąć Kutę szerokim łukiem i spędzić kilka dni w Ubud. Tam odwiedziliśmy Monkey Forest, piękne tarasy ryżowe zaraz na obrzeżach miasta, kilka świątyń w okolicy i położoną nieco dalej słynną Tanah Lot. Można też zrobić tam fajne zakupy i się potargować w miłej, balijskiej atmosferze 😉

the best of indonesia


 

Tagi

62 komentarze

  1. Szymon Nitka 27 marca 2015

    Już Ty wiesz co ja sądzę o Twoich zdjęciach. Kiedy jakieś warsztaty? 🙂

    … a mój faworyt to nr 7 🙂

    Odpowiedz
    1. The Ollie 27 marca 2015

      😀 dzięki Szymon. Nie wiem co mam powiedzieć… 😀

      Odpowiedz
  2. Wulkan Rinjani! Chcieliśmy wejść na Etnę, ale nam się w końcu nie udało, a fajnie byłoby zoabczyć z bliska czynny wulkan! Tylko nocny trekking…? Kurcze no sama nie wiem. Nocą to tylko do spania się nadaje… 😉

    Odpowiedz
    1. The Ollie 27 marca 2015

      Etna! Mam w planie 🙂 Ewentualnie Wezuwiusz 🙂 A najlepiej oba! 😉
      Z nocą mam tak samo. Oraz z porankami. Chociaż powiem Ci, że wstawanie z myślą jakie cuda Cię niedługo czekają przychodzi łatwiej. W dodatku panowie tragarze budzą śpiewem “get up, stand up….” Boba Marleya, więc jest zabawnie 🙂 A to, że pod drodze jeszcze trochę spałam nawet pomogło, robiłam rzeczy odruchowo bez zbędnego rozmyślania 😉 Przydało się oszczędzenie głowy na później, bo standardowo musiałam się sama przekonać tocząc wewnętrzną walkę, że dam radę wejść i już na pewno nie jest tak daleko 😉

      Odpowiedz
      1. Pobudka z Bobem 😀 Mega!!!

        Odpowiedz
  3. Where is Demi 27 marca 2015

    To są najpiękniejsze zdjęcia z Indonezji, jakie w życiu widziałam!! Trudno byłoby mi wybrać np. jedno z nich. Genialne! Gratuluję!

    Odpowiedz
    1. The Ollie 27 marca 2015

      Bardzo dziękuję! Cieszy mnie to ogromnie! 😀
      (choć trochę poczułam teraz presję, że z kolejnych wyjazdów zdjęcia muszą być też całkiem spoko 😉 muszę się starać mocno 😉 )

      Odpowiedz
  4. Gadulec 27 marca 2015

    Niesamowite! A ja myślałam, że sporo widziałam na Jawie! Wracam tam koniecznie, tym razem z aparatem, którego nie dam sobie ukraść (i po warsztatach fotografii np. u Ciebie ;)). Nie wiem, które mi się najbardziej podoba, kocham wszystkie! Kocham ten kraj! PS. Na Bali da się znaleźć totalnie nieturystyczne miejsca, dużo fajniejsze wg mnie niż Ubud, szczególnie jak się jeździ skuterem po centralnej i wschodniej części 😉

    Odpowiedz
  5. Kasia Z 27 marca 2015

    wszędzie bym chciała!!! a najbardziej chyba podobają mi się zdjęcia 3,4 i 7. właśnie siedzę w pracy i oglądam mapę Indonezji na necie.A powiedz mi,jak się leci z Europy to do Jakarty? czy trzeba z Kuala Lumpur i stamtąd lokalnymi liniami? Mówię o promocyjnym lotach oczywiście 😉

    Odpowiedz
    1. The Ollie 27 marca 2015

      Kasiu, wydaje mi się, że najlepiej ustawić sobie alerty cenowe na Singapur, Kuala Lumpur czy Bangkok – mają dobre ceny, a na miejscu są już promocje na różne kierunki i tanie linie. Można także sprawdzać Jakartę – my ją ominęliśmy i z Singapuru ruszyliśmy do Yogyakarty. Wracaliśmy z kolei do Singapuru z Bali. Jakbyś potrzebowała dokładniejszych informacji pisz śmiało 🙂

      Odpowiedz
      1. Kasia Z 27 marca 2015

        a na czym polecasz alerty? na korzstam z azuona, ale na europejskie kierunki;) nie wiem czy działa na te droższe linie….

        Odpowiedz
        1. The Ollie 27 marca 2015

          Najczęściej ze skyscannera, ale jak on mi coś pokazuje lubię też sobie pogooglać i sprawdzić w różnych miejscach. Jednak najczęściej kupuję poprzez niego. Jestem też podpięta pod newslettery różnych linii lotniczych 🙂 Można też sprawdzać na forum fly4free lub poprosić tam o pomoc (nie miałam okazji).

          Odpowiedz
          1. Kasia Z 27 marca 2015

            no fly4 free to oczywiście 😉 ostatnie pytanie : jaka wg Ciebie to jest dobra cena w tamte strony świata?

            Odpowiedz
          2. The Ollie 27 marca 2015

            Czasami podobno daje się złapać jakieś promocje za 1600 zł, często wymagają przylotu do jakiegoś miejsca, a np. powrotu z innego itp. Na lot który teraz kupiłam do KUL była przez chwilę super cena 1800 zł, zagapiłam się i musiałam wydać nieco więcej. Często regularne ceny to koło 2200 zł – Qatar, Emirates, Turkish itd. Do tego trzeba doliczyć często loty na miejscu. Mogą być niższe ceny na czas kiepskiej pogody – więc warto sprawdzić czy akurat ten okres nas interesuje 🙂

            Odpowiedz
          3. Kasia Z 27 marca 2015

            wielkie dzięki! mam plan tam dotrzeć, w bliższej lub dalszej przyszłości ( pewnie zależy od tego,gdzie będzie promocja). zamierzam dziś cały dzień spędzić u Ciebie na blogu 😉 pozdrawiam!

            Odpowiedz
          4. The Ollie 27 marca 2015

            No to życzę powodzenia i dobrych cen! 🙂
            Latasz z Polski? Czasem ludzie mają tańszy lot i wygodniej im dotrzeć np. do Berlina czy Pragi 🙂
            W razie pytań – śmiało 🙂 Cieszę się, że mogę pomóc 🙂
            Pozdrawiam! 🙂

            Odpowiedz
  6. The Ollie 27 marca 2015

    Jak będziesz tam w Azji tak długo siedzieć może się okazać, że ja zdążę znów się wybrać do Indonezji i skoczymy razem porobić zdjęcia 😉
    Co do Bali zgodzę się, że wypady skuterowe i z Amed i z Ubud (takie kilku godzinne) dają fajne spojrzenie na tę wyspę. Choć ja na przykład ominęłam Kutę, więc nie miałam jakiegoś takiego przesytu ludzi, raczej kręciliśmy się tam, gdzie nas turyści nie przytłaczali (poza wyjątkami jak Tanah Lot itp) może też dlatego Ubud mnie nie odstraszyło 🙂
    Bardzo, bardzo, bardzo dziękuję 🙂

    Odpowiedz
    1. Kinga Bielejec 28 marca 2015

      Z przyjemnością bym z Tobą pojeździła po Azji i podpatrzyła jak robi się takie piękne zdjęcia! 😉 Ale już w środę stety, niestety wracam do Europy. Po półrocznym wyjeździe juz naprawdę tęsknię za Polską, rodziną, znajomymi i JEDZENIEM 😉 Także zdjęcia następnym razem. A co do Kuty, a właściwie Denpasar – jedyne co mi się tam podobało to knajpa, w której za 4$ można było jeść do oporu przez 3h, a każdego dnia był inny temat np. kuchnia meksykańska lub włoska. Rewelacja!

      Odpowiedz
  7. Nadia vs. the World 31 marca 2015

    F A N T A S T Y C Z N E ZDJĘCIA! Będę w Indonezji już za parę chwil, Twój post mnie tak bardzo ucieszył :))))

    Odpowiedz
    1. The Ollie 3 kwietnia 2015

      Dzięki! :))) Super przygód w Indonezji życzę! 🙂

      Odpowiedz
  8. balkanyrudej 31 marca 2015

    Oj potrafisz człowieka zdołować 😛 Nie dość, że odwiedzasz przepiękne wprost miejsca, to robisz takie zdjęcia, że mózg w poprzek staje. Idę sobie popłakać w kąciku, że ja tak nie potrafię, a co gorsza nie prędko wybiorę się do bardziej egzotycznych regionów świata 😉

    Odpowiedz
    1. The Ollie 3 kwietnia 2015

      No wiesz co 😀 Przesadziłaś ;))) A Bałkany według mnie też obfitują w piękne miejsca, co zresztą widać na Twoim blogu 🙂

      Odpowiedz
  9. Mariusz Stachowiak 3 kwietnia 2015

    Nie ukrywam, że możesz mieć problem przy swoich zdjęciach 🙂 I jeszcze proponujesz aby wybrać to jedno? Nie ma mowy 🙂 W sumie mam faworytów, bo ciekawi mnie wysiłek jaki było trzeba włożyć aby tam dotrzeć. Mam na myśli, że w wielu przypadkach noc była nieprzespana 🙂 Wciągnął mnie Twój blog. Oderwałem się na dłuższą chwilę 🙂

    Odpowiedz
    1. The Ollie 4 kwietnia 2015

      🙂 Dziękuję, bardzo się cieszę!
      Czyżbyś miał na myśli Rinjani zdobywany nocą? 🙂 Rzeczywiście podczas tego wyjazdu była seria kilku nieprzespanych nocy, kiedy się kładłam i nastawiłam budzik chciało mi się płakać, bo jestem nocnym stworzeniem 😉 Ale sytuację ratowała myśl o tym co mnie czeka kolejnego dnia – warto było wstawać 🙂

      Odpowiedz
  10. kamieverywhere 3 kwietnia 2015

    tak jak inni komentujący też mam spory problem z wyborem jednego zdjęcia… piękno natury zza Twojego obiektywu jest przytłaczające! koniec końców mnie chyba najbardziej urzekły małpki 🙂 można wiedzieć jakim aparatem robisz zdjęcia i czy się gdzieś doszkalałaś? pozdrawiam serdecznie 🙂

    Odpowiedz
    1. The Ollie 4 kwietnia 2015

      Kami bardzo mi miło to słyszeć 🙂 Dziękuję 🙂
      Co do wyboru doskonale rozumiem, mam do małp ogromną słabość, bo mimo, że bywają “złośliwe” 😉 to bardzo sprytne i pocieszne zwierzęta 🙂
      Aktualnie na wyjazdy zabieram zgrabnego bezlusterkowca Samsunga i muszę powiedzieć, że mimo wielu obaw jestem z niego bardzo zadowolona.
      Nie, nigdy nie brałam udziału w żadnych kursach. Ostatnio kiedy podczas Kolosów była okazja na warsztaty foto zwyciężyła chęć posłuchania Aleksandra Doby (takie rzeczy o tej samej godzinie… 🙁 ) 😉
      Pozdrawiam ciepło! 🙂

      Odpowiedz
  11. Jolanta Lisicka 5 kwietnia 2015

    Oliwio, jak patrzę na Twoje zdjęcia to zaczynam poważnie utwierdzać się w przekonaniu, że aparat cyfrowy w podróży to cudowna rzecz! Z całym szacunkiem do moich klisz oczywiście. 😉

    Odpowiedz
    1. The Ollie 7 kwietnia 2015

      Ja kręciłam nosem na nowe aparaty, jednak dają dużo możliwości i są wygodne. A obróbka RAWa trochę jak zabawa w ciemni 😉 Choć o klimat kliszy czasem ciężko 🙂 (ale właściwie na zdjęciach z podróży akurat tego zazwyczaj nie szukam 🙂 )

      Odpowiedz
  12. łukasz kędzierski 5 kwietnia 2015

    masakrycznie mnie dołujesz tym trekkingiem na Rinjani… mam wielkie poczucie niespełnienia, że pomimo, że miałem go w planach, to zdecydowałem się odłożyć go na następnym raz i wybrałem się na Gili…
    muszę przyśpieszyć swój powrót na Lombok 🙂 zmotywowałaś mnie.

    Odpowiedz
    1. The Ollie 7 kwietnia 2015

      Będę Twoją zmorą 😉 wybacz 🙂
      Ja się długo wahałam czy chcę wchodzić na Rinjani całe szczęście, że się zdecydowałam 🙂
      To trzymam kciuki za powodzenie planu! 🙂

      Odpowiedz
  13. Marta 6 kwietnia 2015

    A mi się podoba najbardziej nr 15! 🙂 Piękne zdjęcia!

    Odpowiedz
    1. The Ollie 18 maja 2015

      Dziękuję Marto :)))

      Odpowiedz
  14. RuszwPodróż.pl 14 kwietnia 2015

    Nie da się wybrać tego jednego. Wszystkie Twoje zdjęcia zapierają dech w piersiach i są po prostu CUDOWNE!

    Odpowiedz
    1. The Ollie 14 kwietnia 2015

      Nic tylko zakasać rękawy i starać się żeby z kolejnego wyjazdu przywieźć lepsze ;D Jest energia do działania! Dzięki! 🙂

      Odpowiedz
  15. Marcin Nowak 14 kwietnia 2015

    Ten miodowy Borobudur jest lepszy niż wszystkie stokowe najlepsze zdjecia z tego miejsca razem wziete!

    Odpowiedz
    1. The Ollie 14 kwietnia 2015

      😀 Dzięki Marcin 😀

      Odpowiedz
  16. Julia 15 kwietnia 2015

    Robisz takie piękne zdjęcia, że zaraz oszaleje! Cudowne! Pchaj się z nimi w świat.

    Odpowiedz
    1. The Ollie 15 kwietnia 2015

      Dziękuję :)))))
      Powoli zbieram się na odwagę 🙂

      Odpowiedz
  17. Paczki w podróży 15 kwietnia 2015

    Rinjani na Twoich zdjęciach wygląda magicznie! Nasz faworyt – może też dlatego, że tam nie byliśmy, a to co nieznane pociąga bardziej!

    Odpowiedz
    1. The Ollie 15 kwietnia 2015

      To prawda, ja też tak mam, że jak jeszcze nie byłam to na pewno musi być bardzo magicznie, super i moja wyobraźnia pracuje 😉
      Dziękuję bardzo 🙂 Ale faktycznie Rinjani ma coś w sobie…

      Odpowiedz
  18. Traveling Rockhopper 7 maja 2015

    Wszystkie piękne, ale moje ulubione nr 15 🙂

    Odpowiedz
    1. The Ollie 18 maja 2015

      Dziękuję Traveling Rockhopper 🙂

      Odpowiedz
  19. T&M podróżniczo 30 maja 2015

    Prawdę mówiąc, to nie wiem co napisać – jestem oczarowany. Piękne zdjęcia i piękne miejsca. Azja południowo-wschodnia, jakoś zawsze kojarzy mi się z takim swego rodzaju rajem i chyba tak jest 🙂 Mam plan, aby za rok lub dwa lata odwiedzić ten kawałek świata.

    Odpowiedz
  20. Krzysiek Gajda 30 maja 2015

    Super zdjęcia! Możesz napisać coś więcej o sprzęcie? Przeczytałem, że masz Samsunga (w sumie to najpierw zorientowałem się po “SAM” w nazwach zdjęć). Jaki dokładnie? Też mamy Samsunga, konkretnie NX1000. Twoje zdjęcia wychodzą jednak naprawdę ostre. Strzelam, że masz stałkę? 30mm, zgadza się? Przymierzamy się do jej zakupu i słyszałem same dobre opinie o jej ostrości, a w kitowym obiektywie niestety z ostrością kiepsko. Używasz statywu? Przeczytałem także, że nie używasz żadnych filtrów, prawda to?
    My też wybieramy się do Indonezji za jakiś czas, myślę że w przeciągu następnego roku tam dotrzemy (przed nami spory kawał Azji :P).

    Odpowiedz
    1. The Ollie 30 maja 2015

      Dziękuję 🙂
      Tak, Samsunga, a dokładniej miałam, bo utopił się z 2 tygodnie temu na Filipinach 🙁 Był to NX300, teraz zastanawiam się czy kupić ten sam model czy może inny.
      Co do obiektywu zaskoczę Cię – z Indonezji ok. 90% zdjęć to ten kitowy. Wtedy miałam też w posiadaniu 50-200. Teraz kupiłam 30 mm i właściwie będę się mogła wypowiedzieć, gdy przejrzę i obrobię zdjęcia 🙂 Jednak nadal moim ulubionym pozostaje 18-55 i najchętniej oraz najwięcej nim fotografuję.
      Nie używam kolorowych filtrów, na ostatnim wyjeździe parę razy użyłam próbnie polaryzacyjnego, ale jeszcze nie sprawdziłam wyników. Statyw rzadko, czasem do zdjęć nocnych lub w jaskiniach. Wolę cykać z ręki.
      Indonezja ma naprawdę dużo do zaoferowania, różnorodność to jej wielki plus.
      Życzę spełnienia planów 🙂

      Odpowiedz
      1. Krzysiek Gajda 14 czerwca 2015

        No to jestem zaskoczony, bo ja zazwyczaj jakością zdjęć z kitowca jestem zawiedziony. Może to ta różnica, że do NX1000 dodają nie 16-55mm, tylko 20-50mm, czyli zupełnie inny model. Może gorszy? Nie wiem. Na razie kupiliśmy stałkę 30mm i choć na razie nie dostrzegłem wyraźnej różnicy w próbnych zdjęciach, to już jest podłączona do aparatu i w podróż do Azji zabierzemy prawdopodobnie wyłącznie ją. Idzie do nas także kilka filtrów z Chin (m. in. połówkowy oraz taki fajny ND2-ND400 zrobiony z dwóch połączonych polaryzacyjnych). Jak na razie z filtrów nie korzystałem i Azja to będzie mój teren ćwiczebny. Zobaczymy co z tego wyjdzie 🙂
        Powiedz jeszcze, o jakich porach robisz zdjęcia? Zdarza Ci się wstawać bardzo wcześnie?

        Odpowiedz
        1. The Ollie 14 czerwca 2015

          🙂
          Aha czyli dodają inny obiektyw? 20-stki nigdy nie miałam w rękach, więc nic mądrego w tym temacie nie mogę powiedzieć. Jeżeli chodzi o filtry z Chin proponuję, żebyś je przetestował przed wyjazdem, żeby się nie okazało,że jakieś ulubione zdjęcie po otwarcie na kompie w domu okaże się klapą. Słyszałam raczej niedobre rzeczy o takich filtrach “no name”. Zdjęcia zazwyczaj robię wtedy kiedy akurat gdzieś jestem 😉 Jednym słowem jest to dodatek do wyjazdów i atrakcji, które są u mnie raczej w biegu. Jak to na takich wypadach często wstaję na wschody lub wspinam się na szczyty, aby zobaczyć pierwsze promienie słońca 🙂 I oczywiście wtedy oraz o zachodzie słońce robi kolorowe przedstawienia idealne do fotografowania 🙂 Na ostatnim wyjeździe bawiłam się też trochę w zdjęcia nocne i burzowe, niedługo powrzucam 🙂
          Życzę udanych zdjęć i wspaniałych przeżyć z Azji 🙂

          Odpowiedz
  21. Karol Werner 31 maja 2015

    zdjęcie 2 od końca wymiata! Wszystkie wymiatają, ale to jakoś szczególnie mi się podoba… Co za sprzętem fotografujesz?

    Odpowiedz
    1. The Ollie 31 maja 2015

      Dzięki Karol 🙂
      Fotografowałam Samsungiem NX300, ale nie przeżył ostatniego wyjazdu, rozważam wyższy model tym razem.

      Odpowiedz
  22. Emiraty Po Polsku 5 czerwca 2015

    cudowne!

    Odpowiedz
    1. the-Ollie 5 czerwca 2015

      Dzięki! 🙂

      Odpowiedz
  23. Agnieszka Ilnicka 7 czerwca 2015

    Sama nie wiem, które zdjęcie podoba mi się najbardziej… Wszystkie są wspaniałe i zapierające dech 🙂

    Odpowiedz
    1. The Ollie 5 lipca 2015

      Agnieszko dziękuję bardzo 🙂

      Odpowiedz
  24. Andrzej 4 lipca 2015

    Dlaczego wszystkie Twoje zdjęcia mają tak nienaturalne i przesadzone
    kolory ?? Pomimo tego, że ciekawie piszesz to zdjęcia po prostu męczą.

    Odpowiedz
    1. The Ollie 4 lipca 2015

      Zdjęcia są jakie są z powodów opisanych w zakładce “o mnie i o zdjęciach” 🙂
      Zapraszam do przeczytania, a także do sprawdzenia ustawień monitora, u mnie kolory są mocne (jak to zazwyczaj bywa ze wschodami i zachodami słońca), ale wyświetlają się ok. Pozdrawiam

      Odpowiedz
    2. Ewa 4 lipca 2015

      Warto pogrzebać w ustawieniach własnego monitora. A jak nie pomoże to zaprezentować swoje ładniejsze zdjęcia. Bo moim (i patrząc po komentarzach również dziesiątek komentujących)zdaniem zdjęcia są piękne a nie “nienaturalne i przesadzone”. Ale wiadomo, że i do słońca można się przyczepić za to, że świeci…

      Odpowiedz
  25. survoje.pl 31 sierpnia 2015

    Na zdjęcie numer dwa mogę się patrzeć bez końca!

    Odpowiedz
    1. Ollie 31 sierpnia 2015

      Cieszę się, że się podoba 🙂

      Odpowiedz
  26. traverie 21 października 2015

    Too bad I can’t understand the language.. But seriously you have beautiful picture of my country. I love it 🙂

    Odpowiedz
    1. Ollie 21 października 2015

      Hello Traverie! 🙂 Thank you for comment 🙂 I am trying to translate my blog to English, a lot of posts are ready. When you will click on the flag in left upper corner it will change from Polish to English. But unfortunately not in this post yet. I will try to translate it as a first now 🙂

      Odpowiedz
  27. Pauli 28 grudnia 2015

    hej… piekne zdjecia.
    Jakiego obiektywu uzywasz jak mozna sie spytac?
    pozdrawiam serdecznie

    Odpowiedz
    1. Oliwia | The Ollie 28 grudnia 2015

      Dziękuję Pauli 🙂
      Na tym wyjeździe byłam z obiektywami Samsunga 18-55 oraz 50-200

      Odpowiedz

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Ta strona korzysta z ciasteczek, więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności. - zobacz

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close