LOADING

Type to search

Tags: , ,

Jak zostałam pokonana przez Moherowe Klify w Irlandii

Oliwia 3 kwietnia 2016
Share

Irlandzkie klify zachwycały mnie od dawna, więc będąc na miejscu nie mogłam nie skusić się na zobaczenie tych mniej i bardziej znanych. Mimo strasznej pogody pojechałyśmy w okolice The Burren oraz na Moherowe Klify.

Irlandia kilfy

The Burren

Wybiegamy z autobusu. Mimo że pogoda wydawała się przez okno fatalna, to po wyjściu okazała się być o wiele gorsza. Mój plastikowy płaszczyk przeciwdeszczowy stał się w tym momencie niezłym żartem, wiatr zamienił go w szaloną płachtę i po dwóch minutach spodnie i gruby sweter były mokre. Momentami pewnie wyglądałam jak kwiat gigant, ja byłam łodygą, a płaszcz zamieniał się w wielki kielich. Środek lata – pomyślałam z przekąsem – trzeba było ubrać japonki i koszukę na ramiączkach, byłby mniejszy problem. Deszcz padający w poprzek oślepia i ledwo idę próbując trafiać przemoczonymi trampkami na bezpieczne podłoże. Ania walczy gdzieś obok. Czuję się, jakby mnie ubrano w kilka reklamówek i każda z nich próbowałaby mnie spoliczkować. Pozostaje tylko się śmiać.

 

Irlandia

Człapię w stronę krawędzi klifu, próbuję robić zdjęcia, ale każda kolejna chusteczka wyciągana w celu czyszczenia wciąż zalanego wodą obiektywu jest mokra po kilku sekundach. Te schowane w kieszeniach rozpadają się już na kawałki. Zaczynam się załamywać. Postanawiam zejść na niższą półkę, Ania decyduje się na odwrót do naszego pojazdu. Jakimś cudem dostaję się w upatrzone miejsce, robię parę zdjęć i niczym postać z japońskiego horroru sunę z powrotem w stronę autobusu. Do samej krawędzi trochę mi zabrakło, bo wiatr zrywał sie nagle i był bardzo gwałtowny, nie zdecydowałam się powalczyć o Nagrodę Darwina.

W autobusie jest ciepło i sucho. Po kilku minutach okazuje się, że nasze ciuchy porządnie parują, podobnie jak mój aparat. Ale żyje. Nie ma ze mną lekko, ale o dziwo nadal daje radę. Zastanawiam się jak poradzę sobie przy Moherowych Klifach, jeśli pogoda się nie poprawi.

Kilfy Moheru Irlandia

Irlandia

irlandia

Moherowe Klify

W pierwszej chwili myślimy, że nam się upiecze. Co prawda klify zostały opanowane przez dzikie tłumy, mimo słabej pogody, jednak nie pada. Jest nam już nieco cieplej, choć ciuchy nadal lepią się do ciała, a mokre włosy smagają po twarzy. Radość jest przedwczesna, chmury nagle nachyliły się nad nami niemal wciągając do środka, a wiatr próbuje zerwać z nas części garderoby. Ustalamy, że dopóki nie spadnie na nas ściana deszczu walczymy. Pogoda może i beznadziejna, jednak klify cudowne. Kiedyś przyjadę zobaczyć je o wschodzie i zachodzie słońca, zrobię sobie dłuższą wycieczkę po okolicy. Moherowe Klify są zdecydowanie warte zobaczenia, nawet w takiej przygnębiającej szarości.

Trampki po wyschnięciu zmniejszyły się co najmniej o rozmiar, przez następny tydzień będę trochę cierpieć.

 

Irlandia

Irlandia  Moherowe Klify

Tags:

Ta strona korzysta z ciasteczek, więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności. - zobacz

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close