Wpisz to, czego szukasz

Tags: ,

Moja lista TOP seriali kryminalnych i thrillerów, które powinniście zobaczyć! Część 2 z 3

Udostępnij

Ponieważ seriale, filmy i książki kryminalne mają sporo fanów, nie będę się rozpisywac o gatunku, jak w poprzednim artykule o science fiction. Poniższa lista zawiera bardzo różne odmiany. Znajdziecie tam typowy kryminał, mroczne skandynawskie klimaty, opowieści o narkobosach, czasem kryminały z wątkiem paranormalnym lub bardzo pokęconymi i niestabilnymi psychicznie bohaterami z dziwną przeszłością.

Będzie też coś lekko komediowego oraz thrillery polityczne, a także political fiction. A w niemal wszystkich zagadki do rozwiązania. Postaram sie w częściach mieszać tak, by było dość różnorodnie. Na liście najciekawszych seriali znajdziecie też polskie tytuły. Kolejność jest przypadkowa – ale jeśli chcielibyście zapytać o ścisłą listę must see – piszcie śmiało!

Moja lista najlepszych seriali kryminalnych i thrillerów, które powinniście zobaczyć! Część 2


Rojst

Dla odmiany tym razem zaczynam polskim akcentem. Rojst zabierze was do fikcyjnego miasta wojewódzkiego w zachodniej Polsce w 1984 roku. Serial jest tak samo mroczny i ponury jak czas pomiędzy zniesieniem stanu wojennego, a rozpoczęciem obrad Okrągłego Stołu. Nie zabraknie w nim morderstw, klimatycznych bagien w lesie oraz tych bardziej rzeczywistych, codziennych, w których grzęzną bohaterowie. Ponieważ to czasy kiedy system blokuje i umiejętnie zastrasza obywateli, w tym dziennikarzy – głównych bohaterów, którzy próbują dojść do tego co naprawdę wydarzyło się w lesie, w którym znaleziono ciała prostytutki i szanowanego towarzysza. Rojst jest bardzo ładnie nakręcony, tajemniczy, z dbałością o szczegóły. Ubrania, mieszkania, biura, restauracje, dyskoteki – można przenieść się w czasy PRLu i to naprawdę robi klimat. Co prawda ostatni odcinek nieco odstaje od reszty, co jest w sumie zastanawiające, ale z pewnością jest to produkcja, z którą warto się zapoznać.


Retribution (One of Us)

MIniserial Retrubution zaczyna się konkternie. Od brutalnego zabójstwa. Młoda para świeżo po ślubie ginie w swoim mieszkaniu, kobieta w dodatku jest w ciąży. Akcja przenosi się następnie do bardziej odludnej części Szkocji, gdzie w sporej odległości od ludzkich osad mieszkają dwie rodziny – Elliotowie i Douglasowie. Rodzice zamordowanych. Z nieznanych dla nas początkowo powodów morderca dociera do rodziców ofiary w dodatku jako ofiara wypadku niedługo po zabójstwie. Po niedługim czasie obie rodziny orientują się z kim mają do czynienia. I tu zaczyna się zabawa. I mimo iż serial skupia się na bohaterach, na ich przeżyciach, na tym jak każdy z nich inaczej radzi sobie z sytuacją, to nie brak tu zwrotów akcji i sprytnego budowania napięcia. Wciąż zastanawiamy się co się wydarzyło tak naprawdę, kto kręci, kto udaje. No i ten akcent! Tak tak, ja znów o akcentach, mam słabość, co zrobić.


Sacred Games

Nie wiem czemu, ale nie wpadłabym na to, że można połaczyć zachodnie klasyki kryminalne z takim powiedzmy Shantaram. Okazuje się, że da się tego dokonać, a wynik jest zaskakujący i przyjemny, choć zapewne nie dla każdego. Podobnie jak wymieniona przeze mnie książka. Przyznaję, że dopiero gdy zaczęłam oglądać serial, który ma już dwa sezony, zapoznałam się z osobą Vikrama Chandry i z ciekawością zajrzę do jego książek. W Sacred Games znajdziemy wątki kryminalne oraz brutalne prawo ulicy, skorumpowanych policjantów i szefów mafii niczym bogów, ale w mało znanym dla nas terenie – w Indiach. Cudowne jest to jak zderzamy się z innym myśleniem i podejściem. I w tym miejscu znów zahaczę o słynną powieść Gregory’ego Davida Robertsa, bo w serialu tak samo powoli poznajemy bohaterów, ich złożoność, widzimy ewolucję zachowań, hinduską wiarę oraz ogromną wyobraźnię. A w tle mocno rozwinięty i zaradny świat mafii. Myślę, że dla nas to możliwość, aby w bardzo przystępny sposób przyglądąć się mocno odmiennej od naszej kulturze. To nie jest przyjemna opowiastka w stylu Bolywood, ale trochę jego magii też tu znajdziecie. I sporo mistycyzmu, ale tego się chyba po Indiach spodziewaliście.


Narcos

I znów możliwość zapoznania się z charyzmatycznym szefem mafii, człowiekiem którego nazwisko zna chyba każdy na świecie, słynnym narkobosem, bohaterem serialu Narcos. Tym razem znajdziemy się po drugiej stronie planety, bo w Kolumbii. Przede wszystkim szanuję, że bohaterowie mówią po hiszpańsku, bez tego z pewnością serial o życiu Pablo Escobara stracił by mocno na klimacie, poza tym najzwyczajniej w świecie wspaniale się tego słucha. I nie ważne jest to, że wiemy jak ta historia się skończy, bo jest opowiedziana bardzo dobrze. Czasem z zachwytem, a czasem z przerażeniem patrzy się na czyny głównego bohatera, na jego odwagę a może nonszlancję, na pomysłowość oraz śmieszny i paskudny przepych w jakim żyje szef kartelu z Medellín. A cały czas mamy z tyłu głowy, że nawet jeśli w fabule coś lekko zmieniono na potrzeby serialu, to wszystko niemal wydarzyło się naprawdę! Narratorem w Narcos jest Steve Murphy, pracujący w Medellín agent amerykańskiej agencji do spraw zwalczania narkotyków (DEA).


Narcos Mexico

Skoro mam tu Narcos, to nie mogło zabraknąć Narcos Mexico. W kontynuacji serialu czy też spin offie, głównym bohaterem jest Felix Gallardo, król Guadalajary. I mogłoby się wydawać, że temat sprzedaży narkotyków nie może się ciągnąć w nieskończoność, że walka z chciwością i bezczelnością nie ma końca, a jadnek pomysłowość bohaterów porafi nas wspaniale zaskoczyć. Myślę, że bardzo fajnie pokazano w serialu proces przemiany człowieka i nawet my podczas oglądania Narcos czujemy jak zmieniają się nasze odczucia odnośnie głównego bohatera i jego czynów, a może raczej odkrywamy jak czasem łatwo jest nam dać się oszukać, nie dostrzec tego co drugi człowiek naprawdę ma w środku. Oczywiście fajną sprawą jest też przeniesienie nas w czasie: stroje, muzyka, fryzury. I jestem wielką fanką trailera do drugiego sezonu, z muzyką Depeche Mode!


Top of the Lake

Wraz z Top of the lake zmienimy całkiem klimat. Akcja pierwszego sezonu serialu rozgrywa się w Nowej Zalandii, do której z Sydney wraca Detektyw Robin Griffin, by poprowadzić śledztwo w sprawie zaginięcia 12-letniej, ciężarnej mieszkanki niewielkiego miasteczka. Mamy więc piękne przestrzenie, detektywkę z przeszłością oraz mroczne historie. Elisabeth Moss, która gra główną rolę pewnie kojarzycie z Handsmade Tales, jest w niej coś, co mnie odrzuca, jednak dzięki temu nadaje się świetnie do niektórych ról.  Ciekawstką jest to, że Top of the lake to serial stworzony przez kobiety i opowiadający o kobietach, funkcjonujących w świecie, w którym to mężczyźni dyktują bądź próbują dyktować warunki. W drugiej serii serialu Robin, po kolejnej przeprowadzce do Australii, bada tajemnicę śmierci młodej azjatyckiej prostytutki oraz mierzy się onownie ze swoją przeszłością. Zobaczymy w tym sezonie także Gwendoline Christie, w nietypowej chyba roli, oraz siwowłosą Nicole Kidman.


Most nad Sundem

Niemłody serial (wystartował 21 września 2011) z nietypowym morderstwem, ponieważ ciało ofiary zostaje porzucone dokładnie na granicy dwóch państw, na moście nad cieśniną Sund. Z tego powodu sprawa zostaje przydzielona dwójce doświadczonych śledczych z Danii i Szwecji. Szybko okazuje sie, że tak naprawdę są i dwa ciała, ponieważ zwłoki złożono z górnej części ciała znanego polityka, zaś jego dolna partia należy do prostytutki. Brzmi strasznie i mrocznie, ale czego spodziewaliście się po skandynawskich klimatach? Do tego wyraziste postaci, jak na przykład dość chłodna i wydawało by się odrealniona Saga Noren w roli pani detektyw, która została obdarzona przez naturę przez pewien rodzaj autyzmu. Dochodzenie w pojedynczej sprawie toczy się przez wszystkie odcinki danej serii i pokazuje współpracę dwóch państw, ale niektóre wątki z serii pierwszej mają swoją kontynuację w kolejnych sezonach.


Giri / Haji: Powinność / Wstyd

Giri / Haji to wbrew pozorom angielski serial telewizyjny z 2019 roku. Nie powiem wam, że to serial wybitny, szczególnie dobry, pozbawiony mądrości niczym z Paulo Coelho, jednak nadal uważam, że warto obejrzeć go dla odmiany, ale też by przyjrzeć się odrobinie japońskiej rzeczywistości. Przecież nie można bez końca oglądać mrocznych i wymyślnych morderstw owianych wielkimi tajemnicami przez zamknięte i ciasne społeczności. Serial jest dziwny, tak jak i jego bohaterowie, ale musicie go zobaczyć, by zrozumieć co mam na myśli – zapamiętajcie, że wspominałam na przykład o scenie na dachu, zorientujecie się, że to “ta”. A w skrócie: detektyw z Tokyo wyrusza do Londynu na poszukiwania swojego – do niedawna uznanego za zmarłego – brata, który żyjąc w Japonii zacząl pracować dla yakuzy i jest ścigany pod zarzutem morderstwa. Co w sumie jest mniejszym problemem niż to, że szuka go też japońska mafia i nie zamierza się patyczkować. Tak więc fabuła będzie was przerzucać między tymi dwoma krajami i fundować zdziwienie lub zaskoczenie.


Zone Blanche – Czarny punkt

Uwaga, kto jest czuły na wątki paranormalne niech przewija dalej. Nie, nie są one tutaj oczywiste, ale niemal wszyscy mieszkańcy mrocznego miasteczka sądzą, że dziwne siły w ich lesie istnieją od wieków, ale czy tak jest – musicie przekonać się sami. Serial Czarny punkt z 2017 roku doczekał się dwóch sezonów. Przyznaję od razu, że oglądam go z angielskim dubbingiem, bo w oryginale nie daję rady. To francusko-belgijski serial, który rozgrywa się w belgijskim miasteczku. Dochodzi tam w sumie do wielu morderstw oraz niełatwych do objęcia umysłem wydarzeń, w które osobiście wmieszana jest jedna z miejscowych policjantek badająca sprawę. A wszystko zaczyna się od zwłok wiszących na drzwie oraz nowo przybyłego, nieco dziwnego prokuratora wysłanego do zbadania zwłok. Zresztą możecie kojarzyć go z nowego i na razie nieznanego mi, ale mocno promowanego serialu o tytule Kierunek: Noc – to Laurent Capelluto. Według mnie ten serial to całkiem fajna odmiana, jeśli ktoś lubi mroczne i thrillerowate klimaty to się z łatwością odnajdzie w miasteczku Villefranche.


Secret City

Schodzimy na ziemię, choć i tutaj pamiętajmy, ze wiele sytuacji w fabule to wynik czyjejś wyobraźni. Jednak podobnie jak z Homeland, oglądając wątki polityczne czy tez szpiegowskie uświadamiamy sobie jak wiele dziwnych wydarzeń jest możliwych do zrealizowania, jak działa polityka i jak brudne ręce oraz pełne kieszenie mają Ci, którzy sie nią zajmują. Poza nielicznymi wyjątkami. Chyba. No i ciekawostką jest to, że serial rozgrywa się w Australii, także zmienia się nieco optyka oraz najważniejsi gracze, jak Chiny. Serial Secret City jest oparty na powieściach The Marmalade Files, The Mandarin Code i The Shadow Game autorstwa Chrisa Uhlmanna i Steve’a Lewisa. W Canberry dziennikarka prasowa Harriet Dunkley z uporem i odwagą próbuje rozwikłać narażając życie spiski, które zagrażają wolności Australijczyków. Morderstwa i ukrywanie straszych sekretów gra rolę pierwszoplanową, a napięcia między Australią, Chinami i Stanami Zjednoczonymi dopełnia całości.


La Trêve – Intruz – The Break

I znów mam na liście francuskojęzyczny serial kryminalny, ty razem belgijski. I też oglądany z dubbingiem – a ten daje radę! Detektyw policji Yoann Peeters opłakujący bolesną stratę, przenosi się wraz z córką Camille z Brukseli do rodzinnego miasta, z którego wyjechał lata temu. Na samym początku pracy trafia na sprawę, w której ciało młodego afrykańskiego piłkarza wyciągnięto z rzeki i uznanając tragedię za samobójstwo. Detektyw podejrzewa jednak morderstwo i drąży temat. Ciekawostką jest to, że poznajemy go najpierw w niezłych tarapatach i dzieki retrospekcjom wracamy do początku prowadzonej przez niego sprawy oraz próbujemy ocenić co tak naprawdę się wydarzyło. Współuczestniczymy z detektywem w dziwnej próbie odzyskiwania pamięci i tak samo jak on, wcale nie jesteśmy pewni co tak naprawdę się stało. Miasteczko nagle nabiera wody w usta, a wy odkryjecie wraz z Yoannem wiele mrocznych sekretów ukrywanych przez miejscową społeczność.


Fallet

A na koniec coś z przymrużeniem oka! Fallet to szwedzki serial, który robi sobie żarty z nordyckiego gatunku detektywistycznego noir.  Więc na koniec podrzucam coś na rozluźnienie. Szwedzka policjantka i jej nieśmiały brytyjski współpracownik próbują rozwiązać sprawę makabrycznego morderstwa. Oczywiście jest to droga wyboista i pełna pułapek, w które bohaterowie radośnie wpadają lub sami generują. A nasz Brytyjczyk to taki trochę Jaś Fasola, ale bez głupich min. Nie każdemu ten serial się psodoba, ale pośmiać się można, a o klimat grozy oraz wątki komediowe zadbano zgrabnie.

Część pierwsza, jeśli jeszcze nie czytaliście:

Moja lista TOP seriali kryminalnych i thrillerów, które powinniście zobaczyć! Część 1 z 3

 


Widzieliście już wpis o dobrych serialach science fiction?

Moja lista TOP seriali sci fi, które powinniście zobaczyć!

 

Tagi

Może polubisz i to:

1 Komentarz

  1. Wojtek 17 maja 2020

    OO, i to jest konkret bo tylko najbardziej znane “Narcos” i “Most nad Sundem”… są mi znane 😀 “Fallet” jako połączenie komedii i grozy pasuje, chyba w pierwszej kolejności sprawdzę.

    Odpowiedz

Zostaw komentarz!

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Ta strona korzysta z ciasteczek, więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności. - zobacz

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close