Wpisz to, czego poszukujesz

Tajlandia ze smartphonem

Udostępnij

Tajlandia – marzyła mi się od dawna i postanowiłam zacząć od niej moją przygodę z Azją południowo – wschodnią. I wcale nie żartowałam pisząc, że mając dość noszenia lustrzanki wyruszyłam na wyjazdy w telefonem (tutaj). I muszę przyznać, że nawet lubię wracać do tych zdjęć 😉 Zapraszam do zakręconej galerii, a w niej Bangkok, Ayutthaya, Sukhothai, Chiang Mai, Phuket, Koh Lanta, Ko Phi Phi, Maya Bay i Ao Nang.

 

Bangkok

 

 

Ayutthaya

 

 

Sukhothai

 

 

Chiang Mai

 

 

Phuket i okolice

 

 

Koh Lanta

 

 

Ao Nang

 

 

Tagi

Może polubisz i to:

25 komentarzy

  1. Łukasz Kędzierski 7 grudnia 2015

    wyjdzie, że jestem starej daty i wapniak, lecz aparat to zawsze aparat i pomimo, że zawsze on ciąży i jest niewygodny i się nie chce, to po powrocie do domu buzia sama się śmieje i cieszy z efektów nim uzyskanych 🙂

    Odpowiedz
    1. the-Ollie 7 grudnia 2015

      Dlatego w końcu nie wytrzymałam i zbawieniem okazały się bezlusterkowce 😀

      Odpowiedz
    2. the-Ollie 7 grudnia 2015

      A tak przy okazji chciałam wspomieć, że są już smartfony z opcją robienia RAWów i manualnymi ustawieniami podczas fotografowania :v

      Odpowiedz
    3. Łukasz Kędzierski 7 grudnia 2015

      wiesz to nie chodzi o możliwości software’owe urządzenia (choć i to jest istotne), lecz jak nie masz porządnego kawałka szkła, a nie plastiku to nawet RAW ci nie pomoże. Oczywiście w dobrych warunkach i świetle to i “byle czym” zrobi się zdjęcie 🙂

      Odpowiedz
    4. the-Ollie 7 grudnia 2015

      Oczywiście, mnie porostu zadziwia to jak technika idzie do przodu 🙂

      Odpowiedz
  2. Evi Mielczarek 7 grudnia 2015

    nie mam nić do fotografowania smartfonem, z ostatniej podróży więcej dobrych zdjęć zrobiłam telefonem niż aparatem, ale rybie oko do mnie nie przemawia kompletnie, poza tym galeria spoko, tylko nie ‘jak przez wizjer” 🙂

    Odpowiedz
    1. the-Ollie 7 grudnia 2015

      Oj wtedy złapałam straszną fazę na rybie oko 😀 I w sumie lubię taki efekt, ale nie do wszystkiego się nadaje 🙂 Do zabawy telefonem świetny 🙂

      Odpowiedz
    2. Evi Mielczarek 7 grudnia 2015

      the-Ollie IMO lepiej nadaje się do fotografowania ludzi i jakiś śmiesznych np. sytuacji, a nie do pokazywania widoków, zabytków, szczególnie w tak pięknym i moim ukochanym kraju, jakim jest Tajlandia 🙂 To co jest na zdjęciu – znowu IMO – traci, bo jest zniekształcone i niepełne. Ale rozumiem fazę, ja miałam kiedyś na panoramki – im dłuższe tym lepsze 🙂

      Odpowiedz
    3. the-Ollie 7 grudnia 2015

      Evi mogę się z jednej strony zgodzić z tym co piszesz 🙂 z drugiej uważam, że każdy widzi świat inaczej, może niektórzy widzą go jak przez wizjer? 😉 Ja lubię różnorodność i wśród moich obiektywów w końcu na pewno znajdzie się i rybie oko 😀 I wtedy z radością wrócę z nim i z porządnym aparatem do Tajlandii, bo to rewelacyjny kraj!

      Odpowiedz
  3. Ela Wojtala 7 grudnia 2015

    Ha, tez przeglądając zdjecia stwierdzam, ze dużo mam tych z telefonu:) nawet pokusiłam się napisać u siebie o tym dlaczego wolę nim robić fotki :p

    Odpowiedz
  4. Szymon Król 7 grudnia 2015

    Ja robię gł. aparatem. A potem mały wybór fotek na insta :p

    Odpowiedz
  5. Dominika Sidorowicz 7 grudnia 2015

    Wrzucić 🙂 I bardzo proszę mnie nie stresować, bo ja już zaczęłam myśleć o podziale: tablet/ bezlusterkowiec/ analog w artykułach na blogu…choć jednak wyszłam z założenia, że kto widzi, to i tak zobaczy, a temu kto nie widzi i tak wszystko jedno 😉 Ten efekt kuli to ze smartfona czy z obróbki?

    Odpowiedz
    1. the-Ollie 7 grudnia 2015

      😉 Masz rację, kto będzie chciał ten się połapie. Analogowe też czekają w kolejce, choć nie moje, stare, archiwalne 🙂 Ale odpaliłam niedawno stary aparat, nie wiem jednak czy będę miała siłę z nim jeździć 😉 Efekt kuli z doczepianego obiektywu 🙂

      Odpowiedz
    2. Dominika Sidorowicz 7 grudnia 2015

      No to właśnie doczepionych mi się tachać nie chce 😉 Chyba wezmę 35mm analogową i telefon next time.

      Odpowiedz
    3. the-Ollie 8 grudnia 2015

      Obiektyw doczepiany do komórki (którym robiłam te zdjęcia) ma jakieś 1 cm na 3 cm 😉

      Odpowiedz
    4. Dominika Sidorowicz 8 grudnia 2015

      To brzmi jak wynalazek dla mnie! A są też inne obiektywy do komórek?

      Odpowiedz
      1. Oliwia | The Ollie 13 grudnia 2015

        Pewnie, że są 🙂

        Odpowiedz
  6. Ewa | gonimyslonce 8 grudnia 2015

    Ja też coraz częściej korzystam ze smartfona, bo czasem naprawdę mam ochotę wyjść gdzieś na spacer “z pustymi rękami”. I teraz widzę, że można bardzo fajnie pokazać miejsca i chwile właśnie tak, zwyczajnie i prosto – z telefonu 😉 Super sprawa! Choć oczywiście z lustrzanki nie rezygnuj, bo wiele z oglądania stracimy 😉

    Odpowiedz
    1. 101countriesbefore50 8 grudnia 2015

      Przyłączamy się do prośby Ewy, żebyś absolutnie nie rezygnowała z normalnego aparatu, bo tamte zdjęcia są na prawdę MEGA. Chociaż wiemy o czym mówisz, że czasem człowiek ma dość noszenia lustrzanki, zwłaszcza jak się dużo przemieszcza. My z tego powodu zrezygnowaliśmy z lustrzanki i przerzuciliśmy się na bezlusterkowca – zdecydowanie polecamy każdemu!

      A jeśli chodzi o Tajlandię to mamy do niej duży sentyment, bo to od tego kraju rozpoczęliśmy podróżowanie na własną rękę i teraz już wiemy, że to był strzał w 10! pozdrawiamy

      Odpowiedz
  7. Anna Nadia Bandura 8 grudnia 2015

    Wrzucać!

    Odpowiedz
  8. Kinga Bielejec 8 grudnia 2015

    Pewnie, że wrzucić. Ja tam sobie myślę, że Ty po prostu robisz piękne zdjęcia – i telefonem i aparatem 😉

    Odpowiedz
    1. the-Ollie 8 grudnia 2015

      😉 dzięki Kinga 😀

      Odpowiedz
  9. Szymon Nitka 8 grudnia 2015

    Wolę Cię z aparatem :]

    Odpowiedz
  10. Pawel 8 grudnia 2015

    Zadowolona jesteś z podróży tylko ze smartfonem? Ja chyba jeszcze nie mam odwagi, pojechać gdzieś bez normalnego aparatu. Choć ostatnio na kajakach miałem tylko telefon, ale to głównie ze względów bezpieczeństwa i wygody.

    Odpowiedz
    1. Oliwia | The Ollie 8 stycznia 2016

      Nie do końca. Tzn na pewno wielkość telefonu daje mi więcej odwagi, by fotografować ludzi i czuć się swobodniej, jednak komórką nie wszystko da się radę sfotografować tak, jakby się chciało. Co prawda niektóre z nich mają już opcję zapisu w RAWach, jednak kiedy zacznie się wymiana obiektywów w telefonach, to czy dalej będzie je można nimi nazywać? 😉 Do sportów wodnych używam głównie GoPro 🙂 Pozdrawiam!

      Odpowiedz

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Ta strona korzysta z ciasteczek, więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności. - zobacz

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close